“Kryminal”

“Kryminal”
Ninejsze dzielo podlega ochronie prawnej na mocy ustawy o prawie autorskim. ochrona prawa autorskiego jest chroniona z mocy prawa.

Zapraszam na moje konto : GayStoriesPL

Ponizej, przeczytacie Panstwo opowiadanie “Kryminal”, zycze milego czytania i prosze o zostawienie komentarza po przeczytaniu.

Kryminal

Jesienne popoludnie. Za oknem dosc ladna pogoda. Kolorowe liscie spadaja z drzew. Mimo tego bylem lekko przygnebiony, aczkolwiek to chyba normalne o tej porze roku. Ze sluchawek wydobywal sie dzwiek mojego ulubionego kawalka. Przynajmniej to w jakis sposób poprawialo mi humor. Z zamyslenia wyrwal mnie rytm wibracji mojego telefonu. Marcin napisal smsa czy nie wpadniemy do niego na jakis film z chlopakami. Dobry pomysl, pomyslalem. Po filmie mielismy zostac troche u niego i pogadac. Poinformowalem reszte i za pól godziny dotarlem na miejsce.
W smsie wspomnial Marcin o jakims kryminalne, wiec w sumie ciekawie sie zapowiadalo.
-Czesc! – krzyknal otwierajac drzwi.
-Siema, siema.
– Dawaj do srodka.
Zdazylem wyjsc spod prysznica, wiec wez jakies chipsy i cole z dolnej szafki w kuchni, a ja skocze do lazienki jeszcze na chwile i zaraz dolacze – dorzucil.
Zrobilem jak kazal i poszedlem do pokoju, w którym stalo kino domowe. Bardzo dobra rzecz, w polaczeniu z zaslonietymi roletami, takie mini kino.
Wczoraj chyba urzadzil sobie maly seans pikantnych filmów, bo zapomnial sprzatnac chusteczek z podlogi. Jako ksiadz, który wpuszcza do tego pokoju jedynie mnie i czasem chlopaków, mógl sobie na to pozwolic. Nieraz spotykalem ten widok, wiec to nie bylo nic nowego. Po 5. minutach przyszedl Marcin. Prawie 2 metry wzrostu, troche ponad 100kg wagi, 34lata, czarne wlosy z dodatkiem kilku siwych, czesto lekki zarost i niebieskie oczy. Chodzilismy razem na basen, wiec wiem, ze ma owlosiona klate i brzuch miska. Calkiem przystojny. Przyjaciel paru chlopaków ze swojej parafii – czyli nas. Ja, Michal i Lukasz chodzilismy do trzech róznych klas w jednym z liceów. Znalismy sie od podstawówki. Poznalismy Marcina niecale dwa lata wczesniej – na poczatku nauki w nowej szkole.
-Co tam slychac? Jak w szkole? Dala ci spokój ta babka od polskiego w koncu?
-Tak, odczepila sie. Po staremu, dzisiaj troche zamulony jestem. Chyba przez te jesien.
-Tez tak czasem mam, ostatnio nawet.
-No wlasnie widzialem, ze poprawiales sobie humor.. – usmiechnalem sie i zakomunikowalem o wyrzuceniu chusteczek.
Marcin zaczerwienil sie i odparl równiez z usmiechem:
-Czasem trzeba, ale chyba juz sie przyzwyczailes, ze czasem zapominam wyrzucic dowody.
-No jasne, nie przejmuj sie, ksiadz tez czlowiek – zasmialem sie i dzwonek do drzwi przerwal nam rozmowe.
-To chyba Lukasz i Michal. Nie mówmy juz o tym.
Przytaknalem.
Ksiadz wyszedl i za chwile przyprowadzil reszte kompanów. Przywitalismy sie i Lukasz poinformowal nas, ze przed koncem bedzie musial wyjsc, poniewaz umówil sie na spotkanie z Magda-jego dziewczyna, a Marcin zabral sie za uruchomienie sprzetu. Rozmawialismy o tym i owym, w miedzyczasie pojawil sie obraz i zniecierpliwieni czekalismy na poczatek. Ksiaze (bo tak czasem mówilismy na naszego czarnego) zapomnial zmienic niestety plyte i krótko mówiac odpalil pornola.
Dosc glosno sie smialismy, a Marcin calkiem, mówiac kolokwialnie spalil buraka, ale szybko zmienil nosnik i przeprosil nas.
-Nic nie szkodzi ksieciuniu – rozochoceni jednoczesnie odpowiedzielismy.
W zasadzie te wpadki poprawily mi humor. Film sie zaczal. Wszyscy byli na nim skupieni, oprócz mnie. Ja i Lukasz lezelismy na kanapie, która byla rozlozona. Michal siedzial na jednym fotelu, a Marcin na d**gim. Gospodarz mial na sobie szare dresy, biale skarpety i granatowy t-shirt. Siedzial z opartymi rekami o boki fotela i wyprostowanymi nogami po mojej prawej stronie. Nie moglem skupic uwagi, poniewaz ponizej jego pasa dosc widocznie zarysowalo sie wybrzuszenie. Spogladalem na niego co jakis czas i wyobrazalem sobie, co tam sie kryje. Okazalo sie, ze nie jestem tak incognito, jakbym chcial. Marcin zauwazyl gdzie spogladam, nastepnie spotkalismy sie wzrokiem. W pierwszej chwili zamarlem, a jego wyraz twarzy byl powazny. Chwile potem lekko sie usmiechnal i odwrócil wzrok w strone ekranu telewizora. Zrobilem to samo. Zaczalem rozmyslac, co owy usmieszek mial oznaczac. Moze mnie wysmial? A moze to byl wyraz checi na wykorzystanie tego, co zauwazyl? Film trwal dalej, a my nadal siedzielismy. Od czasu do czasu którys z chlopaków komentowal akcje. Nim sie obejrzelismy minela ponad godzina. Lukasz dostal smsa, ze Magda bedzie na niego czekac za 10 minut w wyznaczonym miejscu, tzn. dwie ulice dalej.
Zebral sie, pozegnalismy sie, a Marcin odprowadzil kumpla do drzwi i za 2minuty wrócil.
-Cos ciekawego mnie ominelo? – spytal.
-Nie, ale niedlugo sprawa powinna sie rozwiazac – odparl Michal.
Ja lezalem teraz sam na kanapie i nadal rozmyslalem. Czulem przez chwile wzrok Marcina na sobie, ale tym razem troche sie balem na niego spojrzec. Chociaz, moze bym sie czegos dowiedzial? Film trwal dalej. Zadzwonil telefon Michala, musial sie zwijac, bo jechal z ojcem do babci. Starszy czekal juz na niego przed brama. Pozegnalismy sie i tym razem ksiaze tez odprowadzil goscia do drzwi. Ja czekalem tym razem sam, lezac na kanapie. Slyszalem jak Marcin nadchodzi. Stanal w drzwiach i popatrzyl na mnie.
-Cos nie tak? – spytalem.
-Nieeee, wszystko w porzadku, raczej.. – odrzekl.
Podszedl do tapczanu, polozyl sie z d**giej strony, jedna noge zostawiajac na podlodze. Film dobiegal konca. Ja katem oka zauwazylem, ze wczesniej dojrzana wypuklosc powiekszyla sie. Nie zareagowalem. Po wylaczeniu kina domowego zaproponowal, abysmy usiedli przy lawie na fotelach w celu rozmowy. Przystalem na to. Usiadlem, a ksiaze stal i stwierdzil, iz wyciagnie z witryny stojacej za moim fotelem ciasto. Podszedl, jego kutas juz stal. Spojrzalem na namiot i nie moglem oderwac wzroku. Byl na wysokosci mojej twarzy Tym razem tez Marcin mnie przylapal.
– Co robisz? – rzucil.
– Yyy, w zasadzie to patrze – wypalilem zmieszany.
– Na co?
– Na spodnie.
– I dziwi Cie, ze facet ma wzwód?
– Nieeee, ale chyba musialy ci sie przypomniec te filmy ostatnie.
– Nic mi sie nie przypomnialo. Widzialem, gdzie patrzyles podczas seansu.
Zamarlem, nie wiedzialem co odpowiedziec.
– Widziales kiedys wczesniej meski sprzet?
– Nie.
– Chcialbys zobaczyc? Teraz masz ku temu okazje.
Bylem ciekawy, jaka pale ma ksiadz. Moze rozmiar jest adekwatny do wzrostu? Podniecony zgodzilem sie. Zlapal mnie za glowe i przyblizyl do spodni. Otarlem sie o niego jednym polikiem, a potem d**gim. Marcin stwierdzil, iz na kanapie bedzie wygodniej. Kazal mi sie polozyc na srodku. Nastepnie sam wszedl, stanal tak, ze znalazlem sie pomiedzy jego nogami. Usiadl na mnie i krokiem przyblizyl sie do mojej twarzy. Scisnal moje przedramie i dotykal pale moja dlonia. Potem puscil mnie i pozwolil zrobic co zechce. Dotknalem delikatnie gumy od spodni i lekko zsunalem, ale nie rozbierajac go. Ksiaze byl tam ogolony, co mnie podniecilo jeszcze bardziej. Teraz ja kazalem mu sie polozyc na plecach. Zamienilismy sie miejscami. Bylem na górze. Przyciagnal mnie do siebie i pocalowal w Polik. Ja zrobilem to samo przechodzac nizej, drapiac sie o jego zarost. Napotkalem przeszkode – koszulke. Zostala sciagnieta w mgnieniu oka. Ukazala mi sie jego umiesniona i owlosiona klata. Takie lubie. Calowalem go idac w dól. Podobalo mu sie, bo sie usmiechal. Kolejna przeszkoda – spodnie. Zszedlem z niego i powoli mu je zdjalem, lacznie z bialymi skarpetami. Moim oczom ukazaly sie czarne, obcisle, wypelnione bokserki. Oblednie to wygladalo. W miedzyczasie ja równiez rozebralem sie do bokserek. Wrócilem do calowania. Przeszedl nizej, po udach do kolan i po d**giej nodze w góre. Usunalem zbedne rzeczy. Widac bylo, ze Marcin nie moze wytrzymac, ale dawal rade. Jednym palcem przejechalem wzdluz gumy, pomiedzy bokserkami, a cialem, odchylilem je i szybkim ruchem sciagnalem. Wyskoczyl z nich bardzo fajny kutas. Dosc dlugi, ale nie monstrualny, proporcjonalny. Byl gruby, zylasty, zakrzywiony lekko w lewo, ogolony. Jaja zwisaly wolno. Te za to naprawde byly duze.
– Hmm, i co teraz? Kutasa juz zobaczylem – rzucilem zawadiacko.
– Mozesz z nim zrobic, co chcesz. Dotknij go, poliz! – krzyknal z podnieceniem w glosie.
Wskazujacym palcem przejechalem wzdluz. Marcin jeknal. Delikatnie musnalem uda, tworzac droge do jednego kolana w dól i od d**giego w góre, az do klaty. Polozylem sie na nim, laskoczac sutki. Zsuwalem sie, az doszedlem do paly twarza. Mialem ja przy brodzie. Podnioslem sie i jezykiem dotknalem czubka fiuta. Marcin szarpnal mnie za glowa i przycisnal go niego, ale tylko na chwile. Ja calowalem samego fiuta podazajac w dól, nie wylaczajac jaj. Nastepnie zlapalem mocno u nasady i wlozylem go do ust nie dotykajac go jezykiem. Marcin poinformowal mnie, ze dlugo takiej zabawy nie wytrzyma. Postanowilem troche przyspieszyc tempo. Za d**gim razem wlozylem go gleboko do ust. Wyjalem i poruszalem dlonia szybko, kilka razy w góre i w dól. Dalej obciagalem mu tego pokaznego kutasa. Marcin zlapal mnie za glowe i nadawal rytm. To byl mój pierwszy raz wiec staralem sie uzywajac jezyka. O jajach nie zapomnialem i lizalem je równiez. Czulem, ze zbliza sie koniec. Ksiadz przyspieszyl i docisnal moja glowe do podbrzusza. Zaczal tryskac. Wypelnil moja twarz sperma, duza czesc z nadmiaru ilosci splywala po pale i jajach, czesc tez polknalem. Kiedy skonczyl, przyblizyl sie i pocalowal w usta smakujac swojej spermy. Przy okazji sciagnal moje bokserki i zlapal moja pale. Wystarczylo kilka ruchów do zalania mu klaty. Polozy sie i przycisnal moja twarz do niej. Musialem spróbowal tez swojego mleka. Podniósl sie i powtórzyl pocalunek.
Polozylem sie na nim, zeby troche odpoczac. Na koniec podziekowal mi za taki odlot i poszlismy pod prysznic, gdzie czekala na mnie jeszcze jedna niespodzianka.

Zapraszam na moje konto : GayStoriesPL<----->Zapraszam na moje konto : GayStoriesPL

Bir yanıt yazın

E-posta adresiniz yayınlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir