Królowa jest tylko jedna :P

Królowa jest tylko jedna 😛
Powracam po dluzszej nieobecnosci, spowodowanej róznymi czynnikami. Postaram sie czesciej pisac.
Tym razem cos z realnych sytuacji, na zyczenie fanów 🙂

Znowu wracam do “poczatków” kariery “dajki”.
Czemu?? Pewnie dlatego, ze obecnie na tego typu “akcjach” nie ma tej magii, tego dodatkowego podniecenia, które bylo jak sie mialo 18-19 lat. Zniklo jak poszlo sie na studia i zamieszkalo na stancji. Moze gdyby wspóllokatorka nie prowadzila równie “dziwkarskiego” trybu zycia, ta “magia” bylaby ze mna.
Sama nie wiem, ale to podniecenie, takie dziwne uczucie napiecia w dole brzucha, polaczonego z narastajaco wilgocia miedzy nogami, to lekkie poddenerwowanie zwiazane, ze robie cos moze niezakazanego ale cos na co, przynajmniej w naszym kraju, i w przypadku licealistek nie patrzy sie zbyt przychylnym wzrokiem 🙂

Kilka spotkan w Mielnie, o których juz pisalam, do tego nieprzespana, calonocna podróz powrotna pociagiem, cala rodzinka sie ululala, tylko nie ja, do tego brak konstruktywnego zajecia sprawilo, ze myslalam o jednym. I doszlam do wniosku, ze podoba mi sie niezobowiazujacy sex. Ba, doszlam do wniosku, ze chyba kreca mnie starsi dojrzali mezczyzni. Od tego myslenia, cala droge spedzilam podniecona z picza ociekajaca moim sluzem. Jak dziwnie by to nie zabrzmialo, cieszylam sie, ze mialam wtedy okres, zamiast plamy na spodniach soki wchlanialy sie w podpaske 🙂
moja pierwsza akcja z “czaterii”, miala miejsce kilka dni po powrocie z Mielna, jak tylko przeszedl mi okres. Czemu tam szukalam, ano dlatego, ze w Swoim czasie, spedzalam tam duzo czasu na zwyklych pogaduszkach, przy okazji dostajac wtedy od groma propozycji “porzadnego przepchania dziur”. Tyle, ze wtedy nie potraktowalam ich powaznie.
Wiec czat, pokój i nick popadly w zapomnienie 🙂 ale na pewno sugerujacy cel mojego pobytu tam 🙂
Przygotowania psychiczne i wyczekiwanie okazji zajely kilka dni. w koncu przyszla niedziela, rodzice zaczynali nocki wtedy wiec od 22 bylam wolna. A w zasadzie kolo pólnocy, chcialam miec pewnosc, ze mlodsza siostra sie “ulula”.
Pierwsze spotkanie moze nie bylo satysfakcjonujace ale tez nie moge powiedziec, ze bylo do bani.
Po znalezieniu chetnego, w zasadzie pierwszy, który z opisu mi przypasowal. Chwila stresu kiedy prosil o numer telefonu. Tu chyba przekroczylam ostatnia granice, w momencie odebrania telefonu do niego.
Umówilismy pod Dworcem PKP. Zalozylam dresik na gole cialo, trampki i poszlam. Moze kwadrans czekalam. Na wstepie zostalam skrytykowana za “chujowe” ubranie, dresik nie byl zbyt podniecajacy.
Poszlismy kawalek dalej, nieco z boku budynku, naroznik w którym laczyl sie betonowy plot, geste krzaki z obu stron ogrodzenia, dodatkowo otoczone od strony torów jakims gruzowiskiem (miejsce fajne, pózniej z dwa lata korzystalam z tej miejscówki, zanim teren “zaorali”).
Mimo nerwów bylam napalona jak kotka podczas rui na wiosne, nie potrzebowalam zachety aby stanac nago przed nim. I tu kolejna krytyka, nie lubi zarosnietych cip. Ale nawet to mi nie zepsulo “spotkania”. Zreszta odstajacy namiot w spodniach mówil co innego. Byl juz tak sztywny, ze nawet nie musialam mu pomagac ustami, Od razu zabral sie za dymanie. A ze sama bylam juz mokra z podniecenia, to sami wiecie. Sam sex trwal moze pól godziny, bylo calkiem milo, przyjemnie ale bez orgazmu. Niesmak po dresie i kudlatym kroczu zmylo pozwolenie pieprzenia mnie bez gumy, bylam na pigulkach. Posuwal mnie od tylu, oparta rekoma i plot. Na sam koniec uslyszalam tylko pytanie.
– Gdzie mam lac?? W picze czy gdzies indziej??
– Nie wiem. – odpowiedzialam zdziwionym tonem, jesli dobrze pamietam, zaskoczona tym pytaniem.
Oczywiscie, jak wiekszosc facetów, wykorzystal okazje i zlal sie w cipie. Poczulam tylko jak cos cieplego wypelnia mnie od srodka. Wyszedl ze mnie, odwrócilam sie i zobaczylam tylko jak wyciera sobie kutasa chusteczka. Ja wytarlam sobie cipe ze sluzu. Sperma zostala we mnie. Ubralam sie i radosnie wrócilam do domu. A sam wytrysk mialam okazje zobaczyc z rana jak wstalam. Wrócilam do domu przed 2, szybki prysznic, majty na tylek i ulubiona koszulka do spania i do wyra. Rano ide siusiu, sciagam majty, siadam na muszli, robie Swoje i tak spogladam ni to na podloge, ni to na majtki na wysokosci kostek i widze, ze czerwony material pokryty jest bialym gestym zelem 🙂 No ok, nie ma powodów do paniki 🙂 szybkie usuniecie czego sie dalo i majty jak najglebiej wsadzone do pralki. Przeplukanie dokladnie od srodka cipy, pod wplywem impulsu ogolilam ja. Troche to trwalo, brak wprawy itp. Ale mysle, ze wyszlo idealnie gladko 🙂 Nawet krwi nie przelalam 🙂
Jeszcze tej samej nocy znowu wymykam sie. Podobny schemat – czat, troche wybrzydzania, kontrolny telefon i znowu po pólnocy sie wymykam. Tym razem zakladam dzinsowa sukieneczke i zwykla biala koszulke na ramiaczkach, do tego klapki, bez bielizny. Szybko pozalowalam wyboru ubioru. Akurat przyszlo ochlodzenie. Jedyny pozytyw byl taki, ze sutki staly mi jak nigdy, tylko to nakrecilo to kolesia. Sex podobnie jak dzien wczesniej byl udany ale bez fajerwerków. Moze byloby lepiej gdyby nie chlód, jemu musialam pomóc ustami aby mu stanal, calkiem dobrze mi sie mu obrabialo palke, sredni, w ustach jakbym mialam duzego lizaka. Juz mialam ochote mu zrobic do konca ale chcial mi zasadzic. Pozycja ta sama jak wczoraj, tym razem jednak w ubraniu, kieca podciagnieta, cycków nie odslanialam, poza poczatkiem jak mnie obmacywal. Po wszystkim mezczyzna sie szybko zmyl. A ja nie chcac niespodzianek jak wczoraj, kucam i próbuje wypchnac z cipy jego sperme. Nie bylo to trudne, strzelil we mnie bardzo rzadkim ladunkiem, który od razu splynal. Do domu wrócilam w ostatniej chwili, deszcz z burza przyszedl.
Jak mówilam, bylo chlodno, na tyle ze sie zaziebilam i przez caly nastepny dzien wysikalam wiecej niz wypilam 🙂
Po tym daje sobie kilka dni spokoju. Kolejna akcja ma miejsce dla odmiany po 6 rano. Po kilku dniach ochlody, przyszly dla odmiany upaly. A ja jak jest goraco, nie potrafie spac, nie spie wtedy dobrze.
No i sobie nad ranem, nie mogac spac siedzialam na necie. Nie planowalam sexu ale z nudów weszlam na czat. O dziwo o 4 nad ranem bylo sporo ludzi. Jako, ze rodzice teraz robili na rano, z wyjsciem musialam poczekac do 5.30 az wyjada.
Szybkie przebranie sie z “pidzamki” w poprzedni strój wyjsciowy czyli dzinsowa spódniczke i biala koszulke na ramiaczkach. Pól godziny pózniej, dla odmiany, siedzialam juz naga w sypialni goscia. Zona w pracy, dziecko na koloniach, kochanka niedostepna, a zastepstwo w mojej postaci do samego poludnia bylo brane na kazdy sposób. Do tego zrobilismy to chyba w kazdym pomieszczeniu w jego mieszkaniu, z pokojem córki wlacznie. Poza karmieniem “sperma” nawet zalapalam sie na pózne sniadanie miedzy jednym wzwodem a d**gim 🙂
Do domu wracalam tuz przed powrotem rodziców z bolacym tylkiem, sperma w obu dziurach i posmakiem jej w ustach. DO tego zaliczylam kilka orgazmów. To bylo to czego szukalam.
I tak sie zaczelo spotykanie, prawie o nimfomanie sie ocierajace. Chuj wie, moze i jestem nimfomanka 🙂
W kazdym razie aby sprawdzic Swoja teorie musze czekac kilka dni. Zwalila sie do nas babcia z wizyta na kilka dni wiec musialam poniechac pewnych aktywnosci i grac role dobrej, uczynnej wnusi 🙂
Tydzien pózniej jak babcia wrócila do siebie, a wraz z nia pojechali na jeden weekend rodzice i siostra, wiec mialam dla siebie dom. Ja wykrecilam sie, kurwa, sama juz nie pamietam czym 🙂
W kazdym razie przychodzi wieczór a ja zbieram sie na “randke”. Na dupie sprawdzona juz w warunkach bojowych dzinsowa spódniczka i dla odmiany biala koszula na guziki. Nowe japonki na obcasie i jazda za miasto. O tym akurat wyszlo w praniu. Kilka minut id dworca, w zasadzie lesie juz. mala rzeczka z piaszczystym dnem, nad nami nasyp kolejowy, od strony miasta zaslaniaja nas geste krzaczory, z d**giej strony dobrych kilkaset metrów najblizsze budynki. Czyli wzglednie bezpiecznie.

Troche gadki szmatki w trakcie rozbierania sie i sasanka po chwili kleczy na trawie ze sztywnym , ostro wygietym fiutem w ustach. Nie byla to najwieksza parówka jaka mialam ale delikatnie powyzej sredniej, dosc gruby i wspaniale sztywny, jak drag. Tak na oko kwadrans ssania, w miedzyczasie robilam sobie dobrze palcami, on z kolei mietosil moje cycki.
W koncu przerywam ssanie, ja dupa na przyjemnie chlodna trawe, nogi wysoko i po chwili slychac chlupot soków w mojej pizdzie, klaskanie jego ciala o moje, jego dyszenie i moje jeki.
Koles doslownie sie do mnie przykleil, bylo dosc goraco i z wysilku oboje splywalismy i lepilismy sie od potu.
Zmiana pozycji, ja klecze biustem szorujac o trawe, on pierdoli mnie od tylu jak suke. Mnie udaje sie dojsc, dosc glosno jeczac, za co dostaje wynagrodzenie w postaci klapsa na dupe.
Znowu zmiana pozycji, znowu na plecach. Za moja zgoda atakuje mój odbyt. Glosne alaa gdy sztywny wykrzywiony drag przechodzi przez nieruszany od kilku tygodni zwieracz, nieco przyjemnego, lekko tepego moze nie bólu ale rozpychania, chwila lapania rytmu i badania jak duzo go przyjme, wlazl caly :), zarzucam mu nogi na szyje i zaczynamy finalowa jazde. Trwa moze z 20 minut, ja mam gardlo lekko obolale od jeczenia. On czerwony na twarzy.
Pytanie gdzie ma lac (kolejny co lubi pytac), ja na to mówie wedle woli. No to wyjmuje ze mnie i spuszcza sie gesta galaretka na moje upocone cycki. Wytrysk obfity moze 5 sporych klusek gestej spermy wyladowalo na cycach. Czesc zebral palcami i oblizalam, niezbyt intensywna w smaku, reszte dobrze wtarlam. Chwila odpoczynku i zaczynamy sie zbierac. Ja wchodze do wody, siega do kolan i zmywam sperme z cycków, oplukuje wciaz rozgrzany tylek. Ubieram sie i wracamy do miasta. Nie minela pólnoc jak wracam do domu.
Malo mi. Znowu internet, znowu czateria, znowu spotkanie pod dworcem (kurwa, powinnam dostac jakas karte stalego klienta, jak gdyby zliczyc ile razy tam sie spotykalam przez te kilka lat :))
Nawet sie nie przebieralam, moze jedynie buty na obcasie zmienilam na plaskie sandalki. B
Przyszedl pierwszy. Nie czekajac sama proponuje spacer nad rzeczke, gdzie nie dalej jak póltorej godziny temu darlam ryja. Nie ma nic przeciwko.
I znowu, naga, nogi w górze, i tylko slychac cichy chlupot w mojej pizdzie gdy posuwa mnie sztywny,dlugi, dosc zylasty kutas. Ze wszystkich kolesi z tych kilku spotkan ten najlepiej mnie posuwal i mial najwiekszego kutasa. Szczytowalam glosno i dwukrotnie. Pieprzyl mnie dobra godzine, najpierw na plecach, pózniej ja go ujezdzajac i znowu na plecach.
I nawet nie pytal gdzie konczyc. Wyjmuje go ze mnie, blyszczacego, kucnal nade mna , kutas sztywno celuje w kierunku mojej twarzy. Masuje sobie powoli, mocno obciagajac do konca skóre. Widze jak skóra na nim sie napreza, kapeluch prawie ze rozwija gdy schodzi z niego caly napletek. Mam otwarte usta, jezykiem jezdze po wargach, palcem po lepkiej od soków lechtaczce. Wzdycha i widze jak z czubka kutasa powoli wytryskuje gesta struga spermy, która czuje jak laduje centralnie na moim jezyku. Kolejna na nim i na zebach, trzecia na brodzie. Czwartej nie ma, wyciska resztke i wklada ubruddzony nia palec do mojej cipy. Przelykam slona sperme, zlizuje z warg reszte. Daje jeszcze oblizac gdy czuje swoje mdle soki na nim. Obciagam mu skóre do oporu i mocno ssac i masujac jezykiem , po kilku minutach daje mu d**gi wytrysk, Tym razem on krzyczal.
Polkniecie, oblizanie sie i macham mu na pozegnanie. On znika, ja zostalam sie doprowadzic do porzadku. Pizde obmylam w wodzie, chwile sie w niej pobawilam zmywajac pot i przed piata zawitalam do domu.

CDN.

Bir yanıt yazın

E-posta adresiniz yayınlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir