Hit the fuckin’ road, Bitch

Hit the fuckin’ road, Bitch Su obudzila sie dlugo przed Panem. Lezac nago w czystej, cudownie chlodnej i szeleszczacej poscieli z usmiechem rozmarzenia wspominala ze szczególami wszystko co wydarzylo sie na dole zaledwie kilka godzin wczesniej.
Zaraz po wejsciu do klubu Pan zalozyl Suce na oczy czarna, aksamitna opaske.
– Jeden zmysl ci dzisiaj wylaczymy, Malenstwo. Spodoba ci sie, obiecuje – powiedzial, zawiazujac kawalek miekkiego materialu, a ona poczula irracjonalny lek. Poczula sie totalnie bezbronna.
Wiedziala ze przy Nim nic jej nie grozi, jednak to dziwne uczucie bylo silniejsze od niej.
Bedac juz w calkowitej ciemnosci poczula delikatne pociagniecie za lancuch i powoli ruszyla za swoim Panem.
– Gdybys tylko widziala, Suniu, jakie wzbudzasz zainteresowanie. Pekam z dumy – uslyszala szept Pana tuz przy swoim uchu i natychmiast zrobila sie jeszcze bardziej mokra.
Podeszli niespiesznie do baru. Uslyszala glos Pana, który wlasnie zamawial dla nich whisky.
– Czy moge usiasc, Panie? – spytala pokornie
– Ja siedze, ty stoisz, Suko. Póki co… – uslyszala w Jego glosie nutke rozbawienia i jednoczesnie poczula lekkie wibracje w cipce.
Pan wlasnie postanowil wlaczyc jajeczko.
– Aaaaaahhhh… – z jej pelnych, czerwonych jak krew ust wydobyl sie cichy jek
– Teraz napij sie, nawilz gardlo dzikusko – slyszac te slowa wiedziala juz doskonale co wydarzy sie za moment.
– Juz? No to wiesz co robic dalej.
Drzacymi dlonmi siegnela do rozporka spodni, uwalniajac za moment stojacego juz w pelnej gotowosci kutasa.
Sekunde pózniej poczula szarpniecie za lancuch które natychmiast sprowadzilo ja na kolana.
Kutas Pana bezpardonowo wdarl sie od razu gleboko w jej gardlo, a jego silna dlon chwycila mocno jej wlosy na wysokosci karku.
– Zerzne dzisiaj kazdy milimetr twojego pieknego ciala – wychrypial glosem przepelnionym zadza a na ten dzwiek jej sucze kolana ugiely sie zdradzajac cholerne podniecenie.
Nie widziala nic, za to czula po stokroc mocniej. Kazde mocne pchniecie, kazde zwiekszenie mocy wibracji jajeczka które co chwile doprowadzalo ja na skraj orgazmu, jednak kiedy juz prawie dochodzila Pan intuicyjnie zmniejszal moc prawie do zera.
– Wiem… Co… Kombinujesz – wysyczal miedzy kolejnymi pchnieciami – jeszcze nie, Suko. I przestan ocierac udo o udo bo za chwile tego pozalujesz!
Kurwa, jak on ja znal. Natychmiast przestala, oddajac cala swoja energie Panu i pragnac w pelni go zaspokoic. Wlasnie tu, w sali pelnej ludzi podobnych do nich. Gdzie nikogo nic nie dziwi, gdzie unosi sie zapach rzniecia, soków spragnionych cipek i namietnosci nie do konca dajacej sie ogarnac umyslem.
Zaczela ssac go zachlannie, orwierajac swoje gardlo jak najszerzej. Chciala byc pieprzona w usta, pieprzona mocno jak nigdy. I tak sie wlasnie dzialo. Trzymajac ja mocno za kark, Pan dociskal ledzwie do jej twarzy wchodzac tak gleboko, pozostajac w niej tak dlugo ze brakowalo powietrza, lzy kapaly na cycki rozmazujac makijaz.
Nagle odgial jej glowe mocno do tylu, poczula silne uderzenie w twarz i chwile pózniej glos Pana:
– Taaaaak, moja mala kurewko, wlasnie tak, suko!
Wstrzas, kilka ostatnich mocnych pchniec i Pan skonczyl w jej ustach wydajac z siebie pomruk zadowolenia.
Chwile pózniej znów poczula zwiekszone wibracje w cipce.
Sama swiadomosc bycia obserwowana w takiej sytuacji kurewsko ja podniecala. Caly czas balansowala na granicy orgazmu, wiedziala ze gdyby Pan dotknal choc na moment jej goracej cipki, polecialaby w kosmos bez chwili wahania.
Z d**giej strony cholernie bala sie tego, co moglo sie wydarzyc. Wiedziala ze moment oddania jej komus w koncu nadejdzie, ale kurewsko tego nie chciala. Byla Jego i chciala pozostac tylko Jego. Miala jednak swiadomosc ze jesli On tego zapragnie, nie zaprotestuje. Chciala Go uszczesliwiac, spelniac wszystkie zachcianki, dawac sie ksztaltowac, przekraczac granice i lamac tabu.
– Chodz, Mala! Teraz sie zabawimy – powiedzial tajemniczo Pan, kierujac jej kroki przez ciemnosc.
Chyba przeniesli sie do innego pomieszczenia. Czula obecnosc innych ludzi, slyszala glosy. Jajeczko w niej wibrowalo w szalonym tempie doprowadzajac ja nieomal do szalu.
Nagle opaska z jej oczu opadla na podloge. Jej oczom ukazal pokój pelen mezczyzn. Kurwa!! To sie wlasnie dzieje! Czula jak zaczyna ogarniac ja panika, mimowolnie zrobila krok do tylu.
– Prosze, nie… – do oczu zaczely splywac lzy
– Suniu, gdyby którykolwiek z nich próbowal cie dotknac, osobiscie go rozkurwie. Nie jestes jeszcze gotowa. Jeszcze nie. Ale jestesmy tu po to zeby spelniac rowniez twoje fantazje. Wiem jak bardzo podnieca cie bycie obserwowana. Dlatego panowie popatrza jak cudownie dochodzisz. Jak wijesz sie w spazmach, jak twoim cialem rzuca na wszystkie strony, jak krzyczysz i blagasz o wiecej.
Na jej cialo splynela fala ulgi. Z wdziecznoscia wtulila sie mocno w Jego silne ramiona, z rozkosza wdychajac odurzajacy zapach.
– Dziekuje, Panie… – wyszeptala cicho.
Rozejrzala sie po sali, której centralnym punktem bylo wielkie loze z metalowa, surowa rama.
– Podejdz do lózka i zacznij sie powoli rozbierac. Masz byc kuszaca, ponetna. Masz patrzec im w oczy.
Krecac zalotnie biodrami zblizyla sie do ramy. Postawila stope na satynowej poscieli i niespiesznie zaczela odpinac ponczochy. Widziala pelne pozadania spojrzenia gosci. Podniecalo ja to zainteresowanie. Kiedy zdjete ponczochy wyladowaly na podlodze, patrzac wyzywajaco w ich twarze, zaczela rozsuwac zamek sukienki. Odwrócila sie do nich tylem i krecac pupa zsunela kiecke do kostek pokazujac okragle, jedrne posladki. Wypinajac kuszaco pupe, nachylila sie, zeby zdjac szpilki.
– Kladz sie! Na bok!
Polozyla sie na boku twarza do publiki. Zobaczyla wiele par oczu wpatrzonych w jej nagie cialo.
Pan wprawnym ruchem chwycil jej nadgarstki, przykuwajac je szybko do ramy lózka. Lezala wyprostowana jak struna a jej cialo blagalo o Jego dotyk.
Bezceremonialnie wlozyl w nia dwa palce, podkrecajac wibracje jajeczka.
Kurwaaaa, cudownie!!!
– Wypnij sie! – dwa krótkie slowa i kutas Pana wypelniajacy wreszcie jej cipke po brzegi. Lichensko…
Kutas w niej, Jego dlonie sciagajace mocno cycki, zeby na karku, obled…
Zaczela glosno jeczec. Zamknela oczy majac w dupie wszystko i wszystkich wkolo. Liczyl sie tylko ten moment.
Czujac jej nadchodzacy orgazm Pan nagle przerwal.
– Czy myslisz ze mój kutas jest wystarczajaco mokry dla Twojego ponetnego tylka? – zapytal i natychmiast sie w niego wdarl.
Zawyla z bólu, nie spodziewajac sie tak szybkiego pchniecia.
Jednoczesnie wibracje jajka staly sie tak silne jak nigdy do tej pory. One i rytmiczne pchniecia Pana stworzyly tak niesamowite doznanie, które za chwile musialo eksplodowac zajebistym orgazmem.
– Uwielbiam Twoja ciasna dupe – wychrypial jej wprost do ucha, jednoczesnie masujac spragniona lechtaczke.
Wystarczylo.
– Panie, rznij ja, mocno! Prosze!!! Tak! Tak, kurwaaaaa!!!! – czula jak zaczyna dochodzic, jak dlonie zaciskaja sie na sliskiej poscieli.
– Mozesz, Suko! Teraz! – nie czekal nawet az poprosi, kurwa, jak dobrze ja znal…
Odleciala gdzies poza ta sale, na oczach obcych ludzi jej cialo wystrzelilo lukiem w góre szarpiac kajdanki, którymi byla przypieta.
– Tak, Suko, wlasnie tak! – odlecial zaraz po niej, trzymajac mocno male, wierzgajace cialo.
– Mówilem ci juz, ze uwielbiam jak dochodzisz?
– Dziekuje, Panie… Dziekuje…
C.d.n

Bir yanıt yazın

E-posta adresiniz yayınlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir